Powyższy tytuł można również napisać w nieco inny sposób, bo nie musisz posiadać wielkiej firmy, aby zarabiać pokaźne sumy. Zastanawiałeś się jak Twoje aktualne zasoby mogą pomóc Ci w podniesieniu Twoich zarobków? Wszystko zależy od tego w jaki sposób wykorzystasz swój majątek i nie oznacza to gotówki na Twoim koncie, lecz posiadanych przez Ciebie narzędzi, sprzętu, samochodu.

Jedyne co odróznia ludzi przedsiębiorczych od reszty społeczeństwa, to podejście do wykorzystania tego, co się aktualnie posiada. W Polsce mówi się, że taka osoba „ma żyłkę do interesów”. Uwierzcie, nie ma w tym nic trudnego i każdy z Was może zarabiać poza i bez wpływu na to, co aktualnie robicie. Wystarczy usiąść z zeszytem i długopisem, oraz wypisać wszystko, co aktualnie jest w Waszym posiadaniu. Zacznijcie od rzeczy najprostszych, które są najbliżej Was i zataczajcie coraz szersze kręgi. Na liście pojawi się 10-15 pozycji, a nawet więcej. Teraz wykreślcie to, z czym nie możecie się rozstać, jak np. telefon czy komputer z ważnymi danymi. Gotowe? Zobaczcie co Wam zostało. Kolejne dwa pytanie brzmią: jaka będzie satysfakcjonująca Was kwota za udostępnienie każdego z przedmiotów na jeden dzień i czy sami bylibyście w stanie zapłacić tyle w przypadku, gdy ta rzecz byłaby Wam w danym momencie bardzo potrzebna? Teraz czas na ustalenie dostępności, czyli dni w miesiącu, gdy danego narzędzia nie będziecie używać. Jeżeli w Waszym posiadaniu jest samochód średniej klasy, narzędzia, wiertarka, kosiarka, trzy szpadle, młotek, drukarka i maszyna do szycia, to czy w danej jednej chwili wszystkie wymienione akcesoria są przez Was używane na raz? W takim przypadku człowiek musiałby mieć co najmniej osiem rąk i dwie głowy, aby wszystko kontrolować. Dla każdego z Waszych przedmiotów znajdzie się (co najmniej) kilka dni w miesiącu, gdy na 100% nie będziecie ich używać. Dlaczego nie podzielić się nimi z inną osobą, która aktualnie ich potrzebuje i jest w stanie zapłacić ustaloną cenę? Wy jesteście zadowoleni, bo zarabiacie dodatkowe narzędzie i zyskaliście nowego znajomego, bo będzie Wam po prostu wdzięczny za udzieloną pomoc. Ryzyko? O jakim ryzyku mowa? Udostępnicie komuś sprawną kosiarkę z pełnym bakiem paliwa, a dostajecie z powrotem zepsuty sprzęt bez kropli benzyny? Za wszystko otrzymacie rekompensatę. Stan paliwa jest zawsze sprawdzany przed i po wynajmie, więc w przypadku pojazdów czy sprzętów napędzanych paliwem, muszą one wrócić z takim stanem baku jak w momencie wypożyczenia. Pamiętajcie o jednym fakcie, takie zdarzenia to ułamek procenta wszystkich transakcji. Na stronie Airbnb, czyli giganta prywatnego krótkoterminowego wynajmu mieszkań znajduje się bardzo ciekawe zdanie. „Każdej nocy w domach dostępnych na Airbnb zatrzymują się 2 miliony gości, a wybierać mogą spośród 65 000 miast i ponad 4 milionów ofert w 191 krajach – to więcej, niż w pięciu największych sieciach hotelowych łącznie. Co sprawia, że wszytko to jest możliwe? Zaufanie.” Niepewność jest naturalną reakcją na nieznane, jednak nie można pozwolić, aby Wasze odczucia zamieniły się w strach. Wystarczy podejść do tematu racjonalnie, przeliczyć i sprawdzić „za” oraz „przeciw”, następnie spróbować chociaż raz skorzystać z Ebys. Nie przekonacie się o skuteczności i prawdziwych korzyściach platformy, dopóki sami z niej nie skorzystacie.

Na koniec postawcie sobie jedno pytanie. Czy pomysły oparte na ekonomii współpracy są skuteczne? Odpowiedź brzmi: tak. Wystarczy zajrzeć za naszą zachodnią granicę, a mnożą się tam potężne biznesy jak wspomniane Airbnb, Uber, Drivy. A w Polsce? Słyszeliście o Blablacar? Świat się zmienia, a my razem z nim, dlatego po prostu nie opłaca się być upartym. Warto spojrzeć szerzej na nowe idee i podejść do nich z odpowiednim dystansem, aby dzięki nim uzyskać jak największą dla siebie korzyść.